piątek, 12 lutego 2010

Walentynki

Jak ja nie lubię, a wręcz nienawidzę tego dnia ;/
Po co komu takie coś... Przecież miłość powinno się okazywać cały czas, a nie tylko jeden dzień w roku. Wątpię, żeby słowa "kocham Cię" tamtego dnia nabrały głębszego sensu...
Samotni w Walentynki mogą czuć się wyjątkowo niepotrzebni. Nie dla nich telewizyjne programy, piosenki o miłości namiętnie puszczane w każdej stacji radiowej to jeden z najbardziej wkurzających mnie dni w roku ... Wszystko Mnie wkurza w tym dniu...

wtorek, 9 lutego 2010

mysli moje pozytywne

Ostatnio tylko myśl o feriach dodaje mi otuchy i jakoś leci powoli... Byle do ferii a po feriach to nie wiem jak wytrzymam te 6 tygodni szkoły jeszcze .Później matura a ja nie mam do tego teraz głowy,ale może jakoś to będzie... Troszkę humor mi sie poprawia na myśl o feriach.Czuje sie strasznie samotny :(

sobota, 30 stycznia 2010

Graffiti

Odkąd pamiętam moją pasją jest graffiti lubię łączyć kreski ,wypełniać i nadawać kolory tworzyć coś z niczego... Ostatnio jednak jakoś nie mam na to czasu ani ochoty .Nie wychodzi mi to juz tak jak kiedyś... Potrafiłem w ciągu jednej nocy namalować 5 projektów,a dziś jak jeden zrobię w ciągu tygodnia to już jest coś... Mam sporo pracek w Katowicach,Rybniku i okolicach...
Mieszkałem tam 15 lat... Jednak los chciał żebym się przeniósł...

Poranek

Godzina 7.00 . Bezczelnie dzwoni mój budzik, który wyrywa mnie z mojego błogiego snu. Z lenistwem przyciskam przycisk „drzemka” i nie przejmując się niczym śpię dalej. Po piętnastu minutach sytuacja powtarza się, a ja reaguje na nią dokładnie tak samo jak poprzednio.
O 7.20 wpada do pokoju mój tata. Przebywa szybko labirynt zbudowany ze stert moich brudnych ubrań . Po drodze potykam się o książki i ślizgam na płytach CD walających się po podłodze . W Niemczech taki bałagan byłby niedopuszczalny. Oni pedanctwo mają we krwi. Gdy wreszcie dociera do mojego łóżka , trzęsie mną na wszystkie możliwe strony. Jak co rano myślę sobie w głowie „ Udało mu się! Ciekawe czy sprawiło mu to przyjemność?!”
Odkopuję się leniwie z pod mojej pierzyny pod którą śpię nawet w lato (bo zawsze mi zimno) . Stawiam nogi na podłodze (oczywiście zaczynając od prawej – nie żebym był przesądny ,ale nie chcę kusić losu) . Próbuję wstać ,ale wbrew pozorom to nie jest takie proste… Gdy udaje mi się stanąć na moich wielkich stopach zdaję sobie sprawę ,że przez zaklejone oczy nic nie widzę! Przechodzę więc na omacka przez przedpokój potykając się po drodze o klatkę świnki morskiej. Docieram do łazienki. Mało nie zabijam się o umywalkę . Myję oczy i czesze się i zeluje włosy ( co znowu też nie jest łatwe ,bo moja szopa sięga gigantycznych rozmiarów). Gdy już ujarzmię swoje kudły ubieram się w bluzę i jeansy ubrania czekają na mnie na stalowym wieszaczku w łazience. Są nieco pogniecione ,ale co tam – i tak nikt nie zauważy… Taki styl na luzie...
Gdy już się ubiorę ze zgrozą spoglądam na zegarek by z przerażeniem spojrzeć ,że już jestem spóźniony... Przez tą pogodę bus jedzie później ,więc zawsze spóźniam się na pierwszą lekcję a w szkole ledwo przytomny jakoś dalej sobie radzę... I tak mniej więcej wygladą mój poranek:)

:)

Czasami życie nas zaskakuje dziś miałem ciekawy dzień a zapowiadało się ,że będzie beznadziejny spotkałem się z fajną dziewczyną może wreszcie mi się ułoży było miło i coś zaiskrzyło:)
Ma na imię Magda.Śliczne imię...

Co by było gdyby

No własnie to ostatnio najczęstszy temat moich rozmyśleń...
Co by było gdybym nie pozwolił odejść jedynej dziewczynie która tak kochałem???
Na pewno byłbym innym człowiek mój charakter nie zmienił by sie tak diametralnie ...
Eh jednak jak to ona powiedziała jeśli mnie na prawdę kochasz pozwól mi odejść...
Dziś ani ona ,ani ja nie jesteśmy w związku chciała wrócić ,ale się nie zgodziłem...
Wybaczyłem jej zdradę,a ona i tak mnie zostawiła...

Ach ta zima wrrr....

Mam już dość tej zimy ostro daje mi w kość... Za oknem śnieg za kostki a droga do szkoly calkiem zawiana ,ale jakoś radzić sobie trzeba.Zazwyczaj lubię zimę,ale w tym roku mam już jej serdecznie dość... W szkole jak to w szkole miałem zapytać dziewczyny która mi sie podobała czy pójdzie na studniówkę jednak jak zwykle nawaliłem i kolega mnie ubiegł...
Eh ;/;/;/
Ostatnio często myśle co by było gdyby....